Okres dwudziestolecia międzywojennego był czasem dojrzewania pierwszego pokolenia urodzonego w niepodległej Polsce. Patriotyzm, wysokie walory moralne, koleżeństwo, a przede wszystkim gotowość poświęcenia dla ojczyzny z uwzględnieniem najwyższej ofiary miał stać się udziałem pokolenia Kolumbów, które za naturalny stan uznało wzięcie udziału w konspiracyjnej walce z hitlerowskim okupantem. Generacja ta miała również ponieść najwyższą daninę krwi w Powstaniu Warszawskim, a następnie katowniach komunistycznej bezpieki.

Polskie Państwo Podziemne było fenomenem w skali całej okupowanej Europy. Stworzono konspiracyjną administrację, sądownictwo, działało szkolnictwo. Równolegle powołano struktury zbrojne w postaci Armii Krajowej, podległe bezpośrednio Naczelnemu Wodzowi w Londynie. Realizowano szereg akcji dywersyjnych, likwidowano prominentnych funkcjonariuszy hitlerowskich, szczególnie przedstawicieli zbrodniczych formacji SS, SD oraz Gestapo.
Integralną częścią zbrojnego podziemia było harcerstwo. Żołnierze Szarych Szeregów prezentowali wysokie morale, gotowi byli do największych poświęceń. Jedną z najgłośniejszych akcji przeprowadzonych przez młodych żołnierzy Armii Krajowej było odbicie harcmistrza Jana Bytnara pseudo „Rudy” oraz dwudziestu innych więźniów, którzy przewożeni byli z siedziby Gestapo mieszczącej się w Alei Szucha na Pawiak. Gestapo wpadło na trop „Rudego” na skutek zeznań aresztowanego na początku marca szefa Grup Szturmowych, który załamał się po okrutnym śledztwie.

„Rudy” został zatrzymany przez Gestapo wraz ze swoim ojcem wczesnym rankiem 23 marca 1943 roku o godzinie 4.30. Już na miejscu gestapowcy rozpoczęli brutalne przesłuchanie Bytnara. Czterech siepaczy katowało aresztowanego kijami i pejczami, natomiast inni równolegle dokonywali rewizji mieszkania. W piwnicy należącej do mieszkania Jana Bytnara znaleziono zerwane flagi niemieckie, bibułę konspiracyjną oraz krążki lontu prochowego. Następnie przewieziono „Rudego” do siedziby Gestapo na aleję Szucha, gdzie przesłuchania prowadzili dwaj doświadczeni funkcjonariusze Herbert Schulz oraz Ewald Lange. Pomimo stosowania tortur przez oprawców Jan Bytnar podczas śledztwa nie wydał nikogo.

W dotychczasowej praktyce nie organizowano akcji odbijania więźniów. Jednak dla „Rudego” postanowiono zrobić wyjątek, również na skutek nalegań kolegów Bytnara na dowództwo. Kierownictwo operacji powierzono Stanisławowi Broniewskiemu pseudo „Orsza”. Wywiad AK ustalił, iż 23 marca Bytnar miał być przewieziony na Pawiak, jednak niemieckie dowództwo zmieniło decyzję i opóźniło transport o trzy dni. Ustalono drugi termin akcji. Wówczas już ustalono, iż strasznie skatowany „Rudy” będzie transportowany na Pawiak. Akcja trwała niecałe dziesięć minut. Podczas odbicia Janka Bytnara ciężko rannych zostało dwóch akowców, którzy wkrótce zmarli na skutek odniesionych obrażeń. Straty Niemców wynosiły sześciu zabitych oraz czterech rannych. Pomimo uwolnienia z rąk nazistowskich siepaczy Janek Bytnar nie miał szans na przeżycie na skutek brutalnego śledztwa, któremu został poddany. Podczas akcji ranny został również jego bliski przyjaciel Aleksander Zawadzki pseudo „Alek”, który był głównym orędownikiem organizacji i przeprowadzenia akcji.

Akcja pod Arsenałem stała się symbolem walki Szarych Szeregów, ich solidarności, nierozerwalnych więzów koleżeńskich. W środku okupowanego państwa w jego duchowej stolicy pewni siebie Niemcy zostali zaskoczeni przez żołnierzy armii, która jak stwierdził w 1939 roku Hitler przestała istnieć. Już w kwietniu 1943 wywiad Armii Krajowej ustalił personalia katów Janka Bytnara, którzy zostali skazani wyrokiem sądu podziemnego na karę śmierci, która została wykonana w maju.

Witold Stefanowicz

2 KOMENTARZE

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię