Rok temu podjąłem się zadania przekonania rodziny do idei narodowego radykalizmu. O ile z początku wydawało mi się to nie wykonalne, teraz mogę z dumą powiedzieć – tak, przekonałem najbliższych do ideałów przedwojennych radykałów. Dlaczego w ogóle postanowiłem to zrobić? Uważam że idea pracy u podstaw, która jest mi najbliższa powinna rozpocząć się w naszych domach, by następnie spotkać się z naszymi przyjaciółmi i znajomymi.

Wiele osób było zdania, że radykalne idee, szczególnie dla osób skażonych przez PRL, a co gorsza – koniecznością pracy w nie suwerennym państwie – uniemożliwiło im otwarcie się na prawdziwie nowoczesny patriotyzm, który jest radykalny, nie lewacki, jak głosi obecna szefowa rządu. Nic bardziej mylnego. Po wcześniejszym przygotowaniu się to wyjątkowej w swoim rodzaju serii debat, mam tu na myśli lekturę wszelkiej literatury, która pozwoliła mi zebrać argumenty, jak i znalezieniu wspólnego języka do rozmowy rozpocząłem wielkie dzieło uświadamiania. Tym osobistym przykładem chcę zachęcić kolegów i koleżanki, by biorąc przykład spróbowali, (o ile jest taka potrzeba, znam wiele patriotycznych rodzin), zachęcić swoją i pokazać jej ideę radykalnie narodową.

Zdecydowałem się poruszyć ten temat w kontekście widocznych w Europie coraz wyraźniejszych nurtów narodowo radykalnych. A raczej ze strachu przed tym, że widoczne być przestaną. Serce pełne jest radości widząc na ulicach narodową odzież, nowych kandydatów w organizacjach patriotycznych, czy dorosłe, ambitne tematy rozwijane przez młodych w esejach i felietonach na łamach pro polskich stron internetowych. Ale internet i koszulka to nie wszystko. Papieros zgaszony w popielniczce, ustąpienie miejsca w komunikacji miejskiej, pomoc pani z wózkiem w urzędzie to tylko kolejne aspekty w których my, najlepsi z najlepszych, młodzi patrioci powinniśmy dawać przykład. Nie spoglądam krytycznym spojrzeniem na kolegów i koleżanki, ale przestrzegam – jesteśmy pod lupą. Część środowiska porzuciwszy ideowość próbuje przekonać rodaków, że są jedyną narodową alternatywą. Otóż nie są. Tylko trzymając się ideowości i tej – wybaczcie kolokwializm – wałkowanej przeze mnie pracy u podstaw, dołączając to tego zwykłą ludzką życzliwość i pomoc w problemach dnia codziennego możemy pokazać rodzinie i znajomym czym jest narodowy radykalizm. Dla mnie to nie tylko ambitna literatura i rozważania społeczno polityczne w dziełach przedwojennych. Właściwą definicją jest dla mnie to, że narodowy radykalizm to spoglądanie na życie przez pryzmat słowa „idea”.

Będąc w czołówce rajdu wystarczy chwila nieuwagi, by spaść na dalsze miejsca. My już w tej czołówce jesteśmy. Staliśmy się jej częścią deklarując nasz patriotyzm i chęć życia i śmierci dla narodu. Ale by się w niej utrzymać nie wystarczy mieć jasnej deklaracji ideowej. Zachęcam wszystkich do pracy dla narodu i życzę by uśmiech towarzyszył Wam na co dzień, nie tylko przy zbieraniu plonów – a ten czas bez wcześniejszej pracy nie nadejdzie. Im więcej damy z siebie, tym piękniejsza będzie wolna Polska. Nasza, narodowo – radykalna, katolicka, Polska.

Wojciech Tokarski

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię