W rocznicę urodzin Ś.P. Romana Dmowskiego Brygada Dolnośląska ONR dzięki uprzejmości Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ SOLIDARNOŚĆ Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zorganizowała panel dyskusyjny poświęcony osobie, działalności i dziedzictwu jednego z Ojców Niepodległości Polski. Dokładnie w 155. rocznicę urodzin we Wrocławiu, na nasze zaproszenie w dyskusji pt. „Dmowski oczami młodego pokolenia”, udział wzięli przedstawiciele czterech organizacji, które w swej działalności stawiają na kształtowanie młodych ludzi w służbie dla Ojczyzny. Z ramienia Obozu Narodowo-Radykalnego wypowiadał się Kolega Aleksander Krejckant, Stowarzyszenie Odra-Niemen reprezentowała Pani Ilona Gosiewska, w imieniu Akademii Patriotów głos zabrała Pani Halszka Bielecka, zaś Młodzież Wszechpolska wystawiła Kolegę Oliwiera Iwanowskiego.

Pytania dotyczyły oceny działalności Dmowskiego, jego dziedzictwa – z zaznaczeniem oceny z perspektywy organizacji, w której imieniu przedstawiciele się wypowiadali. Recepcja poglądów i idei propagowanych przez Romana Dmowskiego, jak i ocena działań i dziedzictwa podzieliła mówców, lecz nie uznajemy tego za porażkę wydarzenia, a raczej za sukces, bo debata była w naszej ocenie rzeczowa. A to w obecnym dyskursie, nawet w środowisku patriotycznym, czy narodowym staje się niestety coraz rzadsze.

Pani Ilona Gosiewska, w imieniu Stowarzyszenia Odra-Niemen doceniła skuteczność Dmowskiego na polu organizacyjnym i sukces, który osiągnął, tworząc masową organizację o wielkim potencjale. Podkreśliła, co warte zauważenia i zapamiętania, że miarą człowieka jest to, ile osób go żegna. Pana Romana żegnały rzesze, co znamy ze zdjęć. Wyraziła szacunek do stabilności jego poglądów.


Z perspektywy dzisiejszej życzyła sobie i nam wszystkim lidera, na podobną miarę, który zbudowałby podobną, trwałą strukturę organizacyjną. Co do kontynuatorów otrzymaliśmy słowa merytorycznej krytyki. Brak lidera, nie mówiąc o ich większej liczbie, brak przeciwwagi do struktur niekoniecznie nam przyjaznych, brak instytutu lub think-thanku, który pielęgnowałby i twórczo rozwijał myśl narodową – to usłyszeliśmy i nie są to słowa oderwane od rzeczywistości, a praktyczna ocena tego, jak wygląda obecny, szeroko pojęty ruch narodowy w Polsce.

Pani Halszka Bielecka w swoich wypowiedziach doceniła wartości, które niesie za sobą postać Dmowskiego, jego dorobek społeczny i budowanie tożsamości narodowej opartej o katolicyzm. Kształtowanie młodego pokolenia, które przejmie odpowiedzialność za Polskę, to Akademia stara się robić i propagować, tak, jak Dmowski to robił. Do tego podkreśliła jego jednoznacznie negatywny stosunek do socjalizmu. Stworzył on, według niej wzór narodowca, który miał przemożny wpływ na kształtowanie świadomości Polaków doby międzywojennej. Podkreśliła jego sukces wersalski i wkład w budowę Niepodległej Polski.

Kolega Aleksander Krejckant zaznaczył już na początku, że jest krytyczny wobec dorobku i spuścizny Dmowskiego, jednak uznaje jego osiągnięcia, które przyniosły nam, jako Narodowi korzyści i pożytek. Rozróżnia dwa etapy działalności, pierwszy, do granicy, którą stanowi Traktat Ryski. W jej ramach umiejscowił z pozytywną oceną zbudowanie organizacji, która miała przemożny wpływ na polskie sprawy, doprowadzenie do uznania Komitetu Narodowo-Polskiego, jako reprezentacji Polski na arenie międzynarodowej, czy pracę nad kształtem Traktatu Wersalskiego, którego potem był sygnatariuszem. Jego dzieła literatury politycznej, które potem był w stanie sam poddać krytyce są cenne w procesie formacji w naszym Obozie. Zaś przypadek Traktatu Ryskiego, kończącego wojnę między odrodzoną Polską a bolszewicką Rosją, stanowi o niedoskonałości jego wizji i ocenie politycznej rzeczywistości. Pozostawienie w ramach sowieckiego państwa setek tysięcy Polaków, bez możliwości powrotu do Macierzy był straszną ceną za pokój i za granice państwa. Dmowski przewidywał, że w przypadku zaistnienia niepodległego państwa ukraińskiego doszłoby do jego sojuszu z Niemcami, co zagroziłoby Polsce. Nie powstała Ukraina, a z Niemcem dogadał się bolszewik. Do porażek analitycznych zaliczył Kolega Aleksander ocenę bolszewizmu jako krótkiej choroby trawiącej Rosję, lecz chorobę, która minie. Co do oceny jego działalności późniejszej wytknął mu naiwną wiarę w mechanizmy demokratyczne. Po zamachu majowym bierność i zwykłe trwanie dla trwania. W latach późniejszych nie nadążał za rzeczywistością, za nowymi prądami ideologicznymi i za wypadkami dziejowymi. Głównym zarzutem, który w naszym imieniu postawił Dmowskiemu, Kolega Krejckant było to, że był człowiekiem XIX wieku i że tam się myślowo zatrzymał. Zaznaczył jednak, że był człowiekiem, który miał upadki i wzloty, który sam zaznaczał, że rzeczywistość się zmienia, ale przede wszystkim, że powinien być wzorem dla ruchu narodowego, jeśli idzie o skuteczność działania i zdrową samokrytykę, do której nie wszyscy są zdolni, zwłaszcza dzisiaj.

Oliwier Iwanowski, w dużej mierze zgodził się ze stanowiskiem reprezentowanym przez Kolegę Aleksandra. Jeśli idzie o działalność w realiach i kategoriach XIX wieku był wybitnym politykiem i ideologiem, którego XX wiek już wyprzedził i nie dał się dogonić. Docenił wagę Dmowskiego, jako twórcy ruchu wszechpolskiego. Ruch ten, jako pierwszy był nowoczesną organizacją odnoszącą się do ogółu, jakim jest Naród, a nie klasa czy stan. Przytoczył najbardziej znany cytat o obowiązkach polskich. Pochwalił ideowość i niedogmatyczność Dmowskiego w polityce i działalności organizacyjnej.

Dyskusja, jaka rozgorzała w części pytań od publiczności była bardzo żywa. Pytania dotyczące zarówno sposobów działania, jak i spuścizny Dmowskiego, obecnego obozu narodowego w Polsce, zgarnęły w wir dyskusji zarówno przedstawicieli zaproszonych organizacji, jak i słuchaczy. Wydarzenie uznajemy za sukces, bo nie było sesją jednoznacznie pochwalną dla postaci Dmowskiego, czy totalnie krytyczną, a opinie i przedstawione oceny są cenne, bo w dużej mierze opierają się na zdrowej krytyce i merytorycznym uzasadnieniu.

 

Dodaj Komentarz

Wpisz komentarz!
podaj swoje imię