Newsletter subscribe

Wywiady

Wywiad z nacjonalistami z Estonii

Posted: 19 października 2018 o 22:45   /   by   /   comments (1)

1. Czy mógłbyś się przedstawić i powiedzieć kilka słów o sobie?

 

 

Jestem działaczem nacjonalistycznym od 16 roku życia, kiedy wstąpiłem do organizacji o nazwie Estoński Ruch Patriotyczny. Konserwatywna Partia Ludowa Estonii (EKRE) jest potomkiem tej organizacji. Byłem przewodniczącym ruchu młodzieżowego Niebieskie Przebudzenie 2013-2014 i ponownie od 2016 roku jestem członkiem zarządu EKRE i liderem Biura Spraw Zagranicznych EKRE.

 

Jestem również wiceprezesem regionu Tartu EKRE, który zarządza działalnością nacjonalistyczną w drugim, co do wielkości mieście Estonii. W październiku 2017 r. Zostałem wybrany do rady miejskiej Tartu, w której biorę udział w pracach Komisji Edukacji. Obecnie kandyduję do parlamentu Estonii w wyborach, które odbędą się 3 marca 2019 r.

 

 

2. Czy możesz opowiedzieć nam o Waszej organizacji, jej historii i aktualnych czasach?

Niebieskie Przebudzenie zostało założone w Tartu w dniu 30 listopada 2012 r. Przez siedmiu studentów, którzy zamierzali rozpocząć nowe narodowe przebudzenie estońskiej młodzieży. Z biegiem lat rozwinęła się i stała się największym i najaktywniejszym nacjonalistycznym ruchem młodzieżowym w kraju. Jesteśmy związani z EKRE, która tworzy polityczną gałąź estońskiego ruchu nacjonalistycznego, a wielu naszych działaczy również jest aktywnymi członkami partii.

 

Jako organizacja metapolityczna, Niebieskie Przebudzenie skupia się nie tylko na kwestiach politycznych i kampaniach, ale także na szerszych i głębszych procesach kulturowych. Zbudowaliśmy silną społeczność nacjonalistycznej młodzieży estońskiej, która była chaotyczna i niezorganizowana przed 2012 rokiem. Jednym z najważniejszych aspektów Niebieskiego Przebudzenia jest edukacja: kształcimy wszystkich naszych członków w zakresie historii, filozofii, psychologii, geopolityki, mitologii i różnych tematów związanych z nacjonalizmem. Naszym celem jest zbudowanie nowej krajowej elity, która mogłaby zastąpić obecną liberalną klasę rządzącą w Estonii.

 

 

3. Jak wygląda Wasz aktywizm?

Organizujemy i uczestniczymy w obchodach rocznic historycznych – niektóre stały się obecnie ważnymi manifestacjami nacjonalistycznymi. Protestowaliśmy przeciwko działaniom liberalnych globalistów w estońskim rządzie, a na naszych protestach było kilka tysięcy osób. Organizujemy również kilka konferencji i wieczorów dyskusyjnych, aby propagować nasze pomysły wśród ludzi. Znaczna część naszego aktywizmu odbywa się w mediach społecznościowych, gdzie rozpowszechniamy propagandę nacjonalistyczną głównie za pośrednictwem memów internetowych. Wszystko to było niezwykle skuteczne i obserwujemy odrodzenie się nacjonalizmu w całej Estonii.

4. Jakie są najważniejsze akcie organizowane przez Twoją organizację?

Zdecydowanie najważniejszym corocznym wydarzeniem jest pochód pochodni 24 marca z okazji Święta Niepodległości w Tallinie. Rozpoczęliśmy go w 2014 r. Od 120 uczestników i liczba ta rosła każdego roku, tym razem gromadząc 5000 nacjonalistów. Od 2017 roku organizujemy międzynarodową konferencję „Etnofutur” w Tallinie tuż przed Świętem Niepodległości, przeznaczoną dla zagranicznych gości marszu pochodni. Niektórzy z najbardziej znanych mówców podczas Etnofutur to Ramzpaul z USA, Millennial Woes ze Szkocji i Olena Semenyaka z Ukrainy.
Świętujemy również corocznie rocznicę powstania Błękitnego Przebudzenia w Tartu, gdzie gromadzimy naszych ludzi z pochodniami nad rzeką Emajõgi. Wiele naszych wydarzeń jest oczywiście przeznaczonych tylko dla członków ruchu. Takie wydarzenia to nasz coroczny obóz letni, zimowe przesilenie i inne działania, w których często odnawiamy starożytne estońskie rytuały i kształcimy naszych członków.

 

 

5. Z jakimi zagranicznymi organizacjami współpracujecie?

Niebieskie Przebudzenie oznacza nacjonalizm dla wszystkich narodów europejskich, dlatego jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi organizacjami, które podzielają te same ideały. Na przykład: Narodowy Sojusz z Łotwy, Finns Party Youth i Suomen Sisu z Finlandii, Nordisk Ungdom z krajów skandynawskich. W Polsce mamy dobre kontakty z Młodzieżą Wszechpolską i Szturmem. Nawiązaliśmy także kontakty z Azowem z Ukrainy, Mi Hazánkiem z Węgier, Generacija Obnove z Chorwacji, Identity Evropa z USA i innymi grupami prawicowymi.

6. Jakie jest znaczenie chrześcijaństwa dla Waszej organizacji i ruchu narodowego?

Estonia była jednym z ostatnich krajów europejskich, które chrystianizowano, a wiele naszych starożytnych pogańskich tradycji przetrwało do czasów współczesnych. Tak więc dziedzictwo chrześcijańskie nie ma bardzo ważnego miejsca w estońskiej tożsamości narodowej. Raczej spoglądamy wstecz na naszą starożytną wiarę i światopogląd oraz mitologię ugrofińską. Estoński nacjonalizm bardzo mocno łączy się z naszą ziemią i jej naturą: przez glebę odczuwamy związek z naszymi przodkami, którzy umarli za swoją ziemię, a ich dusze są nadal przy nas.

 

 

7. Jaka jest różnica między Wami a innymi grupami nacjonalistycznymi?

Niebieskie Przebudzenie wraz z EKRE to zdecydowanie najważniejsze i najbardziej wpływowe siły nacjonalistyczne w Estonii. Do 2012 r. Nacjonalizm estoński składał się z wielu małych grup, które często były ze sobą w konflikcie i często traciły na znaczeniu. EKRE jest w istocie koalicją najważniejszych estońskich grup nacjonalistycznych, które zjednoczyły się w ostatnim czasie. Poza tym istnieją tylko grupy, które zostały utworzone dla jednego określonego celu lub małe partie politycznych, które nigdy nie zdołały wejść do Parlamentu.

 

 

8. Jak możesz opisać obecną sytuację w swoim kraju?

W całej historii Estończycy byli zmuszeni wybierać między Wschodem a Zachodem. Kiedy upadł reżim komunistycznej okupacji, Estonia chętnie stała się częścią UE, często nie zauważając fundamentalnego konfliktu między zachodnim systemem liberalnej demokracji pod dogmatem globalnych praw człowieka a podstawami wolnej Estonii, która ma sens tylko jako suwerenne państwo narodowe dla etnicznych Estończyków. Podział ten pogłębił się, ponieważ kryzys imigracyjny w Europie Zachodniej z każdym rokiem stawał się większy, a przywódcy UE zaczęli bezpośrednio atakować nacjonalizm. Wszystkie rządzące partie polityczne w Estonii reprezentują globalistyczny system liberalny, podczas gdy tylko EKRE reprezentuje etnonacjonalizm. Jest to ta sama walka, którą nacjonaliści mają w każdym kraju europejskim.

 

 

9. Jaki jest Twój stosunek do mniejszości rosyjskiej?

Większość ludności rosyjskiej w Estonii jest wynikiem radzieckiej polityki okupacyjnej, która miała doprowadzić do wyginięcia narodu estońskiego przez masową imigrację ze wschodu. W rezultacie znaczna część rosyjskich imigrantów jest wrogo nastawiona wobec Estonii i Estończyków: identyfikują się ze Związkiem Radzieckim i Armią Czerwoną, która okupowała Estonię podczas II wojny światowej. Niektóre lewicowe partie polityczne dążyły do wykorzystania obecności Rosjan, aby przekształcić Estonię w kraj wielokulturowy: propozycje uznania rosyjskiego za drugi język urzędowy Estonii lub przyznania sowieckim nielegalnym imigrantom i ich potomkom automatycznie obywatelstwa estońskiego.

 

Estonia jest krajem zbudowanym wyłącznie w celu zachowania estońskiego pochodzenia etnicznego, języka i kultury, a każdy mieszkający w Estonii musi to zaakceptować. Estoński rząd nacjonalistyczny dostosowałby politykę demograficzną, która stopniowo przyczyniłaby się do wzrostu liczby Estończyków w całym kraju, w tym, w regionach, w których Rosjanie stanowią obecnie większość.

 

 

10. Co chciałbyś powiedzieć nacjonalistom w Polsce?

Jest sposób na ocalenie Europy i narodów europejskich – to jest stworzenie sojuszu Międzymorza. Razem najzdrowsza część Europy, która ceni nacjonalizm i nasze tradycje, może przeciwstawić się zarówno rosyjskiemu imperializmowi, zachodnionemu globalitaryzmowi, jak i inwazji imigrantów. Ale, aby stworzyć ten sojusz, niektóre historyczne konflikty muszą zostać odłożone na bok. Oznacza to, że Węgrzy muszą zaprzyjaźnić się z Rumunami, a Polacy muszą się zaprzyjaźnić z Ukraińcami i Litwinami. Samemu nie możemy przeciwstawić się naszym wrogom, ale razem możemy wygrać i ocalić Europę. To może być najważniejsza walka w naszym życiu.

 

 

11. Ostatnie słowo należy do Ciebie.

Życzę szczęścia i sukcesów nacjonalistom w Polsce i każdym innym kraju europejskim. Wasze działania były dla nas inspirujące i pomogliście zainspirować nacjonalistów z sąsiednich krajów. Nie mam wątpliwości, że narody europejskie powrócą, a Europa znów będzie dla Europejczyków.

 

Biuro Prasowe ONR Podhale

Czytaj także

Comments (1)

write a comment

Comment
Name E-mail Website

  • 20 października 2018 o 10:45 Dymitr Ogonowski

    Powiem szczerze coś, z czym się nikt nie zgadza. To znaczy z wnioskami, ani w Polsce, ani w Rosji. Chociaż jedna głupia Rosjanka (ta akurat była głupia. Są i mądrzy ludzie w Rosji), jak powiedziałem oczywisty fakt o ugrofińskim komponencie w Rosji, to zareagowała: “Wiem, gdzie się mam uczyć historii Rosji, w Polsce”. A potem dodała przyznając: “Ja się na historii nie znam”. Ona w ogóle się przedstawiała “profesorem”. Prawdziwy profesor, nawet z innych dziedzin tak się nie zachowuje. Ale tacy słynni rosyjscy historycy, jak Kluczewskij o tym pisali. Również w necie rosyjskim znalazłem o genach ugrofińskich w Rosji i to, że genetycznie są spokrewnieni z Finami, jak również to, że przyszedłwszy tam Wiatycze asymilowali językowo Ugrofinów (nad rzeką Moskwą to akurat było to plemię Merian), ale tamci po asymilacji zachowali kalki językowe i cechy fonetyczne. Również w rosyjskiej gramatyce jest relikt partitivu, który jest charakterystyczny dla języków ugrofińskich. Teraz to klasyfikują jako wyjątek z celownikiem, że się mówi: “riumka koniaku” (kieliszek koniakowi – dosłownie). Więc celownik tu jest nielogiczny. To jest relikt partitivu, pochodzenia ugrofińskiego. W każdym razie ja popierałem imperializm rosyjski na terenie ZSRR, nie z powodu obłudnego i niszczącego komunizmu. (Cieszyłem się, że Polska i Finlandia są poza, ale uważałem, że już pozostałe powinne być na terenie Państwa Moskiewskiego, z tym, że bez komunizmu. Byłem za nienaruszalnością granic.) Po prostu popierałem słowianizację Bałtów i Ugrofinów, który rozpoczęli Wiatycze (według Nestora wyszli od Lachów, czyli z Polski), zasymilizowali Merian, inne plemiona ugrofińskie i bałtyckie. Teraz jeszcze na pewnych obszarach Rosji się Ugrofini zachowali. A z Estonią było inaczej, bo dostała się pod panowanie z Zachodu: Duńczyków, Szwedów. Polsce niestety nie udało się opanować Estonii, którą jak wiemy Zygmunt III Waza przekazał w Pactach Conventach. W każdym razie panowanie tam szlachty niemieckiej i religii protestanckiej spowodowało, że zachowali odrębność silną od Rosji. Chociaż czytałem w podręczniku dla szkoły w Estonii, przetłumaczonym na rosyjski dla rosyjskiej szkoły w Narvie, ale pisanym przez estońskiego historyka, według nauczania niepodległej Estonii, że ten który podpisywał układ w Tartu z rządem bolszewickim (Bolszewicy przyznali niepodległość Estonii, bo im zależało na utrzymaniu swojej władzy a nie na Rosji. Chcieli się skoncentrować na walce z białymi.) wcześniej występował za język rosyjski w Estonii, bojąc się germanizacji Estończyków.

    Reply